dosyć późno wyjechałem więc czasu za dużo na śmiganie nie było. dodatkowo straszyły ciężkie, deszczowe chmury. Mimo to szybko dostałem się do Pszczyny, gdzie akurat odbywał się koncert reggae - tłumy ludziów w parku :)
powrót jeszcze szybciej z powodu kropiącego deszczyku. ilość km trochę mała bo podczas marszy w Pszczynie wypiąłem licznik i potem późno się zorientowałem.


trasa: Mysłowice - Lędziny - Bieruń - Bojszowy - Międzyrzecze - Jankowice - Pszczyna - Jankowice - Studzienice - Kobiór - Tychy<Paprocany> - Tychy (Czułów) - Mysłowice



pozdrower dla rastafarian

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iezda

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]