powrót... ciężki jak jasna cholera

Piątek, 26 września 2008 · Komentarze(3)
Kategoria więcej kółek
powrót... ciężki jak jasna cholera :| nieprzespana noc, słaby kac i zimny poranek - masakra.
najgorsze było to, że moja szychta zaczynała się blank o 8. może bym zdążył ale:
- z Zabrza wyjechałem o 7
- po drodze walnęła mi dętka
- nie miałem tyle sił, żeby utrzymać wysoką średnią

podziękowania dla Kosmy, która poratowała mnie łatką i klejem

koniec końców była taki, że do domu zawinąłem ok 10, a w robocie byłem o 11 - dobrze, że moim pracodawcą jest braciszek :D


trasa: Zabrze <Helenka> - Bytom - Chorzów - Katowice - Mysłowice


z licznych powodów nie pojechałem na dzisiejszą masę :(



pozdrower dla spóźnialskich

Komentarze (3)

nie żałuję i poniekąd brałem pod uwagę powrót o innej niż zaplanowana porze (:

hose 01:14 sobota, 4 października 2008

Wiedziałem, że będziesz w pracy na 11-tą. :D
Ale mam nadzieję, że nie masz mi za złe iż ciągle wmawiałem Ci, że zdążysz na ósmą?! hehe
Ja po prostu byłem pewien, że pozostanie na Helence będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem z wielu powodów. ;P

Pozdrawiam! :)

Mlynarz 11:42 piątek, 3 października 2008

Mam nadzieję, że mimo spóźnienia do pracy nie żałujesz :-)

djk71 00:57 piątek, 3 października 2008
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa wyodw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]